Yes I want you czyli perfumowe przygody

Wśród znajomych i rodziny słynęła z dość dużej niechęci do zmian  perfum. Od 10 lat używam Gucci Rush i czasami (głównie latem Calvin Klein in2u). Na jesiennym spotkaniu blogerek w Rybniku (klik dla przypomnienia) dostałam pachnidło o pięknie brzmiącej nazwie „Yes I want you” od Luxure Parfumes. Czy mnie uwiodło? Czy zdradziłam ukochane czerwone opakowanie Rush? 

Woda toaletowa od Luxure Parfumes ma ładną, dość masywną buteleczkę. Trochę nie pasuje mi ta okrągła zakrętka. Ale to chyba przez to, że wolę kanciaste kształty.

Yes I want you to woda perfumowana. Mhmmm i pewnie w głowach pojawia się Wam myśl: „ jaka jest różnica miedzy perfumami, wodą perfumowaną a wodą toaletową?”. Głównym składnikiem tych preparatów są olejki zapachowe i w zależności od ich zawartości w preparacie wyróżniamy:

  • Ekstrakt perfum: 44-60%
  • Perfumy: 25-33%
  • Woda perfumowana (skóry EdP): 10-20%
  • Woda toaletowa (skrót EdT): 5-15%
  • Woda kolońska (skrót EdC): 3-8%
  • Woda odświeżająca (skrót EdS): 1-3%

A zapach? Producent podaje, że w nucie głowy znajdziemy śliwkę,  malinę i cytrynę. Co to ta nuta głowy? To zapach, który czujemy zaraz po otwarciu flakonu perfum ale na skórze utrzymuje się od kilku minut do pół godziny. Z początku jest dość intensywny, pózniej ulatnia się.  W nucie serca (kolejna nuta zapachowa, która „uaktywnia się” około 10 minut po zaznajomieniu się z nowymi perfumami, na skórze możemy ją wyczuć do 2 godzin. Decyduje także o charakterze perfum i scala nutę głowy z nutą głębi) znajdziemy różę, frezję i paczulę. Ostatnia nuta, nuta głębi (od tego miejsca twórcy perfum zaczynają swoją pracę, ulatnia się bardzo powoli, rozwijając zapach, jej woń może być wyczuwalna nawet po kilku dniach) to wanilia, piżmo i jeżyna. Mieszanka zapachowa bardzo mi się podobała, ale tylko w buteleczce lub u kogoś innego na skórze. Gdy się skropiłam tą wodą toaletową czułam dyskomfort. Tak jakby zapach stał obok mnie, totalnie ze mną niewspółgrając. Dodatkowo po godzinie zaczął mnie irytować… Na szczęście dla mnie, Yes I want you okazała się zapachem mało trwałym.

Woda toaletowa Luxury Parfumes nie jest dla mnie. Choć zapach jest interesujący, na czyjejś skórze nawet bardzo, to jednak odpada. Z jednej strony, jestem mocno przywiązana do moich ulubionych perfum, do ich zapachu i trwałości, więc wiadomo – może być trudno przekonać się do czegoś nowego. Ale z drugiej strony, woda toaletowa powinna mieć jednak jakąś trwałość.

Wciąż szukam, sprawdzam i testuję. Ostatnio nawet przekonałam się do nowego zapachu, ale nie używam go na codzień (jak pogrzebiecie na moim profilu instagramowym to znajdziecie zdjęcie z flakonikiem, który być może zagości dłużej u mnie).  A Wy jesteście perfumomaniaczkami czy raczej monotematycznie podchodzicie do zakupów w perfumeriach?