W poszukiwaniu idealnego płynu micelarnego cz. 3

Ostatnie próby poszukiwania ideału do demakijażu spełzły na niczym – albo jak kto woli – na makijażu w wersji „panda” i pieczeniu oczu (który płyn mnie tak urządził możecie przeczytać w poprzedniej części cyklu, czyli tutaj klik). Dziś przedstawię Wam płyn micelarny, który jest stałym mieszkańcem oazy relaksu. 

Vichy Purete Thermale 3in1 zamknięty jest w standardowej dla firmy buteleczce opatrzonej w korek na klik, który czasami dość trudno się otwiera, zwłaszcza wilgotnymi dłońmi. Kolorystyka minimalistyczna: na matowej, lekko przezroczystej powierzchni dominują większe i mniejsze napisy w granatowym i czarnym kolorze. Płyn dostępny w dwóch pojemnościach: 200 i 400 ml (większy zaopatrzony jest w poręczną i ułatwiającą dawkowanie pompkę). 

Vichy Purete Thermale 3in1

Znów pojawia się magiczne 3w1… Micel, zdaniem producenta, ma za zadanie:

  • Oczyszczać
  • Usuwać makijaż
  • Łagodzić skórę twarzy

I robi to! Skóra twarzy jest oczyszczona z sebum i innych nieprzyjemnych brudków. Makijaż także bardzo szybko znika. Vichy Purete Thermale 3in1 bez problemu rozprawia się z mocno kryjącymi podkładami, z kremami bb, pudrami, tuszami (oj tak, był w moim życiu okres gdy bardzo mocno tuszowałam rzęsy i ten micel dawał radę jak mało który!) i przeróżnymi cieniami. Wszystkie wiemy, jak wrażliwe są delikatne okolice oczu – po zastosowaniu tego płynu nie miałam nieprzyjemnego uczucia ściągania ani nie zauważyłam żadnych podrażnień. Oczy nie piekły. Producent zapewnia, że ten płyn micelarny nadaje się do skóry wrażliwej, dla posiadaczy wrażliwych oczu a także, dla osób noszących szkła kontaktowe.Nie zawiera alkoholu, mydła ani barwników.

Vichy Purete Thermale 3in1 2

Ogromnym plusem jest brak zapachu! No i oczywiście: jak prawie wszystkie kosmetyki Vichy, ten także posiada w swoim składzie wodę termalną z Vichy.

Vichy Purete Thermale 3in1 3

Posiada za to jeden spory minus: cenę… Za 200 ml trzeba zapłacić od 40 do 60 PLN, za 400 ml nawet do 90 PLN. Ale! Warto szukać promocji w aptekach internetowych, często dużą wersję można kupić już poniżej 50 PLN (małą najtaniej udało mi się „wyrwać” za okrągłe dwie dyszki;)). Sporo promocji znajdziecie właśnie teraz, bo Vichy zmieniło szatę graficzną i opakowania swoich produktów, te w starych wersjach są wyprzedawane dużo taniej. 

Pomimo powyższego minusa lubię ten produkt, jest jednym z moich micelowych ideałów. No ale, kto szuka ten poznaje nowinki, prawda? :) Szukam dalej w takim razie!