Przyjaciółka z Prowansji – relaks ze świecą do masażu

Poniedziałek. Dużo pracy, jeszcze więcej pośpiechu, rozbity kubek. Początek szalonego tygodnia? Podobno jaki poniedziałek, taki cały tydzień… A może by tak zakończyć ten dzień spokojnym wieczorem przy blasku świecy i odprężającym masażem? I pięknym zapachem? O to wszystko zadba ona, moja nowa Przyjaciółka z Prowansji  – świeca do masażu o zapachu brzoskwini winnej! 

Biało-fioletowe pudełeczko z piękną 200 gramową zawartością. Otwieramy je, w środku znajdziemy klasyczny biały „dzbanek” (wykonany z ceramiki) z sercem świecy. Na nim nadrukowane jest logo – wszystko w mojej ulubionej koncepcji minimalizmu. I jest też wieczko (tak, standardowo – zgubiłam je!), a pod nim biała świeca o kuszącym zapachu brzoskwini.  

Zapalamy świecę, relaksujemy się patrząc na igrający płomyk, na grę światła i cieni na ścianie. Apetyczny, orzeźwiający zapach łechce nasz nos. Zamykam oczy i widzę Prowansję, czuję muśnięcie ciepłego powietrza na policzku… Po 15-20 minutach gasimy płomień i wylewamy roztopiony olej na dłoń, zaczynamy masaż. Uwielbiam masaż stóp i dłoni – skóra po nim jest bardzo dobrze odżywiona, staje się elastyczna i miła w dotyku. A masaż pleców wykonany na tym preparacie potrafi zrelaksować i baaardzo rozleniwić. Zapach jest subtelny i nie denerwuje, nawet jeśli pozostaje na naszym ciele na dłużej. 

A oto składniki, które zawiera Przyjaciółka z Prowansji i które zadbają o nasze doznania oraz skórę podczas masażu:

  • olej kokosowy (silnie nawilża i odżywia, wzmacnia płaszcz lipidowy naskórka, działa regenerująco, poprawia napięcie i sprężystość naskórka)
  • olej z kiełków soi (regeneruje i nawilża skórę, wykazuje działanie zmniejszające utratę wody z naskórka, utrzymuje odpowiedni stopień natłuszczenia)
  • wosk pszczeli (silnie nawilża, natłuszcza i zmiękcza skórę, wykazuje działanie regeneracyjne)

Uwielbiam moją nową Przyjaciółkę z Prowansji! Działa relaksująco na mój umysł i pielęgnacyjnie na ciało. Można ją stosować także w codziennej pielęgnacji skóry ciała. Polecam ją szczególnie teraz, po opalaniu aby trochę zregenerować wysuszony naskórek. Jeśli chcecie zaprosić prowansalską Przyjaciółkę do domu, możecie wybrać spośród 3 zapachów swój ulubiony: winna brzoskwinia, kwiat monoi oraz drzewo sandałowe z pomarańczą. Zaskakująca jest także jej wydajność! Mojej używam często (masaże stóp i dłoni to coś, co większość kobiet uwielbia!) i nadal jest jej połowa. 

O świecach do masażu możecie poczytać tu: klik Tu także możecie ją zamówić. Cena jest dość duża (150 PLN) ale jeśli lubicie takie świece, to serdecznie polecam!