Trzy perełki od DermoFuture Precision!

DermoFuture Precision gościło już na Kozetce ze swoją kuracją z biotyną (recenzję znajdziecie tu klik). A dziś chciałabym Wam przedstawić trzy małe, niepozorne preparaty: Vita-C perfekcyjny krem na noc, Ekspresowa maska-krem wybielająca oraz Przeciwzmarszczkowy krem naprawczy ze śluzu ślimaka. Który skradł mi serce i okazał się moim ulubieńcem? Zapraszam do lektury!

Nowości od DermoFuture Precision są drobne (pojemność 12 ml). Można powiedzieć, że to taka większa próbka zaopatrzona w plastikowe zamknięcie. Opakowania są podobne do siebie, bardzo przejrzyste. 

Jako, że jestem fanką witaminy C, to krem na noc testowałam jako pierwszy. Ma delikatną konsystencję, wchłania się szybko i nie pozostawia na skórze tłustego filmu. Ma delikatny zapach, który szybko znika. Po wieczornej aplikacji i regenerującej nocy, rano moja skóra była widocznie wypoczęta a jej koloryt – wyrównany. Przy dłuższym stosowaniu zauważyłam, że krem Vita-C przyspiesza gojenie się czerwonych miejsc po wypryskach. Kosmetyk nie podrażnił mnie. 

Ekspresowa maska-krem wybielająca okazała się hitem i super rozwiązaniem problemu pod tytułem: „jak ukryć sińce pod oczami!?”. Preparat jest już bardziej gęsty niż ten opisywany powyżej, trochę trudniej się go rozprowadza na skórze. Ma przyjemny zapach, po dłuższym czasie niewyczuwalny. Po pierwszej aplikacji byłam bardzo zaskoczona: skóra stała się znacznie jaśniejsza, pory, drobne niedoskonałości i ślady po nich – mniej widoczne. Kosmetyk poradził sobie także z siniakami pod oczami. Jest idealny do stosowania przed wielkimi wyjściami. A także dla poprawy samopoczucia ;)

Śluz ze ślimaka jest dla mnie rewelacyjnym odkryciem i podeszłam do tego kremu z entuzjazmem. Preparat ma prawie żelową konsystencję, wchłania się w średnim tempie. Zapach jest praktycznie niewyczuwalny. Stosowanie tego kremu pod makijaż nie sprawdziło się u mnie – podkład się rolował… Ale do wieczornej pielęgnacji sprawdził się bez problemu. Nawilżył moją skórę, ale bez rewelacji. Przy dłuższym stosowaniu nie zauważyłam poprawy kondycji skóry. 

Bardzo przyjemnie było testować nowości od DermoFuture Precision. Maska-krem wybielająca została moim super bohaterem, który ratuje mnie przed szarą cerą w dniu wielkich wyjść. Krem na noc z witaminą C świetnie sobie radzi z poprawą kolorytu. Jedynie krem ze śluzem ślimaka mnie lekko zawiódł.  Te trzy perełki kupicie w drogeriach Natura.  

Miałyście już okazję testować nowości DermoFuture? Który z preparatów jest waszym ulubionym, a który okazał się bublem?