Biobotanic – nowy włosowy biotrend

Włosy zasługują na szczególne traktowanie! Zwłaszcza, że często nie szczędzimy im różnych eksperymentów fryzjerskich w zaciszu domowym, przesuszamy je gorącym powietrzem suszarki, stylizujemy prostownicą lub lokówką. I używamy przypadkowych kosmetyków, które w ‚cudowny’ sposób mają odbudować zniszczony włos… I oczywiście nie patrzymy na ich skład! A do tego jesień rozgościła się za oknem na dobre, ze swoimi humorami (ciągłe zmiany temperatur i wilgotności powietrza), w domu zaczęły grzać kaloryfery (lubię ciepło ale nie suche powietrze, o zgrozo, moje włosy też za tym nie przepadają!). Więc jak otulić nasze włosy preparatami z dobrymi składami? Biotrend wraz z profesjonalnymi kosmetykami Biobotanic odpowiedzą na to pytanie. Wskakujcie na Kozetkę! 

Zespół Biotrend to ludzie z pasją. Ze szczególną, zieloną pasją, czerpią z natury to, co najlepsze. Biobotanic to linia naturalnych kosmetyków do pielęgnacji i stylizacji włosów. Do testów otrzymałam szampon odmładzający i olejek zmiękczający z linii bioHEALTH, eliksir do włosów zniszczonych z linii bioCARE oraz dwie miniatury: szampon odżywczy i maskę nawilżającą z organicznym masłem shea także z linni bioCARE. Opakowania preparatów są proste z przyjemną szatą graficzną. Kosmetyki są dostępne w dwóch pojemnościach: do użytku profesjonalnego (większe) i do pielęgnacji domowej (mniejsze).

Szampon pachniał bardzo delikatnie, natomiast olejek zmiękczający miał przepiękny zapach, który kojarzył mi się z perfumami przywiezionymi przez moją Mamę z Paryża na początku lat 90 – delikatny, zmysłowy, lekko pudrowy. Szampon i olejek tworzą zgrany duet wymieszane w jednej butelce. A mycie włosów taką mieszanką to wspaniały rytuał pielęgnacyjny! Na stronie Biotrend znajdziemy instrukcję: ‚Wlej 3 dawki szamponu do miski, dodaj kroplę wody, a następnie wymieszaj wszystko specjalnym pędzelkiem. Nanieś produkt równomiernie na włosy, 2 cm od skóry głowy. Następnie dodaj trochę wody i delikatnie wmasuj powstałą emulsję we włosy oraz skórę głowy aż do uzyskana piany; masuj przez 2-3 minuty. Jeśli będzie to konieczne, czynność można powtórzyć. Spłucz obficie przed przejściem do kolejnych zabiegów.’ Brzmi kusząco, prawda? 

Eliksir do włosów zniszczonych jest fenomenalny! Wygląda trochę jak płynny miód i ma też delikatny zapach tego słodkiego specjału. Stosujemy go na osuszone ręcznikiem włosy. A one stają się miękkie i błyszczące. Bardzo lubię go stosować także wieczorem przed szczotkowaniem, dla dopieszczenia włosów po ciężkim dniu. 

Miniatury także są zachęcające. Szampon pachnie trochę jak guma balonowa (albo ajerkoniak, tak wiem – duży rozstrzał) ;) a maska świetnie odżywia włosy. 

Biobotanic to ciekawa marka z dużą gamą kosmetyków do pielęgnacji włosów i profesjonalnymi kosmetykami barberskimi. Jeśli chcecie poznać co Biotrend ma jeszcze do zaoferowania, zapraszam tu.

A jak wygląda Wasze włosowe SPA?